Msza Święta
Na Mszę Świętą przychodzimy ubrani odświętnie. Nie można zapominać gdzie idziemy. To tak jakbyśmy szli w gości. Ubieramy się według pewnych reguł. Oczywiście tu nie myślimy o tym, by przypodobać się innym gościom. Tu też nie myślimy o tym, czy może gospodarz woli bogatsze stroje. To kwestia szacunku do Boga i miejsca w jakim jesteśmy. Oczywiście bez przesady. Wiadomo, że do kościoła nie ubieramy dużych dekoltów, ani miniówek. Zapewne Bogu akurat to nie przeszkadza, ale innym panom może to pokrzyżować plany, w sensie braku skupienia. Nie raz spotkałem się z tym, że kobieta przede mną ubrała tak obcisłą miniówkę, że zamiast patrzeć na ołtarz i modlić się człowiek wpatrywał się w stringi i rozbierał kobietę wzrokiem. Gorzej jeśli kobieta była stara puderniczką, w dodatku o wyjątkowo okrągłych kształtach. W wielu kościołach na drzwiach wejściowych pojawiła się informacja jak się trzeba ubrać. Niestety nasze społeczeństwo chyba nie ma poczucia rozsądku lub nie umie czytać. Uf, kobiety, zlitujcie się!