Brak pokory
Często chełpimy się swoim stanowiskiem, statusem społecznym. Powtarzamy, że jesteśmy lepsi. Kreujemy się na kogoś kim nie jesteśmy. Chcemy być za wszelką cenę w centrum uwagi, które jak nam się zdaje jest jedynym słuszną drogą. Zapominamy o najbiedniejszych i najsłabszych. Zapominamy, że Jezus uczył nas pokory. Ten, któremu były poddane siły natury, ten który nawet wodzie rozkazywał, a ta była mu posłuszna, On był pokorny wobec swego Ojca i naszego Boga. Pokora doprowadziła go na krzyż, który nas Zbawił. Nie poddał się nawet przez chwilę. Ucztował z najmniejszymi i najgorszymi w oczach duchowieństwa. Upokorzył się, by móc zatryumfować w czasie, który wyznaczył mu Bóg. Z Niego powinniśmy brać przykład. Pokora jest wielkim darem, trudem i wielką odpowiedzialnością. Któż potrafi w pokorze przyjąć co Bóg mu zsyła. Świat dzisiaj depcze pokornych, ale mimo to powinniśmy starać się właśnie takimi ludźmi być – pokornymi, bo za to nasza nagroda będzie o wiele większa w Niebie niż na ziemi, a przecież do tego dążymy.